Święta minęły mi na pisaniu precli. Okres poświąteczny również. Artykuły tematyczne zajęły mi więcej czasu, niż wcześniej przypuszczałam. Jak siadałam do pisania, sądziłam, że precle będą wymagały ode mnie większego nakładu pracy. Tymczasem pisanie ich przychodziło z łatwością. Ale nie zajmowałam się tylko pisaniem. Oprócz tego wyszłam spotkać się ze znajomymi, którzy przez studia porozjeżdżali się do w różne części Polski. Musiałam się z nimi zobaczyć, bo właściwie nie widzieliśmy się od rozpoczęcia roku akademickiego. Poza tym postanowiłam przez ten czas trochę poleniuchować. Wiedziałam, że kiedy wrócę do Szczecina, będę musiała rozpocząć naukę do sesji. Cały czas się uczę, więc na leniuchowanie w przerwie świąteczne mogłam sobie pozwolić. Kiedy siedziałam w kawiarni i czekałam na moją koleżankę, zdążyłam przeczytać w prasie, że są poszukiwane osoby chcące zagrać w filmie. Casting odbywał się po Nowym Roku. Postanowiłam się na niego udać. Jeszcze w filmie mnie nie było. Zapisałam sobie szczegóły w kalendarzu, bo wiedziałam, że mogę o tym z łatwością zapomnieć.