Kiedy słyszę wołania mojego brata: „Chodź, coś Ci pokażę” to już wiem, że znowu znalazł on jakieś filmy erotyczno romantyczne na youtubie. Nie wiem, skąd on ma czas na przeszukiwanie, ale zawsze ma mi coś zabawnego lub niewiarygodnego do pokazania. Każdego dnia wychodzi do szkoły o podobnej porze. Popołudniu wracamy na obiad, a potem każdy, aż do wieczora jest zajęty. Jak nie w bibliotece, to na jakiś zajęciach, albo po prostu na mieście ze znajomymi. Ja sporadycznie siedzę na youtubie, a jak już tam jestem, to słucham muzyki. A on wiecznie jakieś fajne filmiki ma mi do pokazania. Wydaje mi się, że mój brat, jak i jego znajomi, są bardziej na bieżąco z nowościami na tej stronie niż z wiadomościami dnia. Ja wolę wejść na serwis informacyjny i przeczytać, co się działo, kiedy nie słuchałam żadnych informacji. Między nami jest zaledwie dwa lata różnicy, ale mam wrażenie, że ja jestem przez niego odbierana, jak dużo starsza siostra. Jednak ja swoich przyzwyczajeń nie zamierzam zmieniać. W dalszym ciągu jedyne filmy, które lubię oglądać to premiery filmowe w kinie.