Archive for category pisanie artykułów

Artykuły świąteczne

Święta minęły mi na pisaniu precli. Okres poświąteczny również. Artykuły tematyczne zajęły mi więcej czasu, niż wcześniej przypuszczałam. Jak siadałam do pisania, sądziłam, że precle będą wymagały ode mnie większego nakładu pracy. Tymczasem pisanie ich przychodziło z łatwością. Ale nie zajmowałam się tylko pisaniem. Oprócz tego wyszłam spotkać się ze znajomymi, którzy przez studia porozjeżdżali się do w różne części Polski. Musiałam się z nimi zobaczyć, bo właściwie nie widzieliśmy się od rozpoczęcia roku akademickiego. Poza tym postanowiłam przez ten czas trochę poleniuchować. Wiedziałam, że kiedy wrócę do Szczecina, będę musiała rozpocząć naukę do sesji. Cały czas się uczę, więc na leniuchowanie w przerwie świąteczne mogłam sobie pozwolić. Kiedy siedziałam w kawiarni i czekałam na moją koleżankę, zdążyłam przeczytać w prasie, że są poszukiwane osoby chcące zagrać w filmie. Casting odbywał się po Nowym Roku. Postanowiłam się na niego udać. Jeszcze w filmie mnie nie było. Zapisałam sobie szczegóły w kalendarzu, bo wiedziałam, że mogę o tym z łatwością zapomnieć.

Tags: ,

Moje precle codzienne

Na uczelnię mam bardzo długą drogę. Z domu jadę samochodem na dworzec, bo tak się składa, że mieszkam na drugim końcu miasta. Pod dworem zostawiam samochód i przesiadam się na pociąg. Po 30 minutach jestem w mieście. Jak mam szczęście i złapie tramwaj, to jadę 20 minut pod moją uczelnie, jak szczęście mi nie dopisze to musze się przesiadać. W czasie tych podróży mogę usłyszeć wiele ciekawych rzeczy. Ostatnio słyszałem rozmowę dwóch studentów, którzy rozmawiali o poszukiwaniu pracy w Internecie. Obaj chcieli znaleźć coś, co pozwoli im zarabiać, nie wychodząc z domu. Do rozmowy włączył się mężczyzna, który powiedział, że pracuje w agencji, która zajmuje się wieloma ciekawymi sprawami. Obecnie poszukują kogoś do pisania artykułów tematycznych, jeśli mają ochotę może im podać szczegóły. Mieli, więc i ja słuchałem uważnie. Praca polegała na pisaniu krótkich artykułów na konkretny temat. Oni rzucali hasło i wymagania a zleceniobiorca pisał. Teksty były głównie publikowane w Internecie, ale jak zdarzało się coś większego, to szły nawet do prasy. Młodzieńcy wyrazili zainteresowanie, a ja postanowiłem zapamiętać adres i również się tam zgłosić.

Tags: ,